Najprostszą formą naprawy
instalacji elektrycznej jest wymiana uszkodzonego przewodu, wtyczki, czy złącza na taką samą część. Powinno się zachować nie tylko kolory przewodów, ale również wtyczek. Na schemacie są zaznaczone kolory wtyczek. Ze względu na bardzo dużą liczbę firm zajmujących się rozbiórką samochodów uszkodzonych, bez trudu możemy tanio kupić w bardzo dobrym stanie potrzebne elementy.Są także firmy specjalizujące się w sprzedaży części do instalacji elektrycznej, np. Würth
czy Berner. Problem powstaje jednak, jak musimy naprawić nieoryginalną instalację, czyli przewody poprowadzone przez niezbyt solidnego fachowca według jego własnej koncepcji. Wtedy bez dokładnego schematu nie sposób odtworzyć i poprowadzić przewody, tak jak przewidział producent samochodu. Mając nawet schematy elektryczne z dokumentacji serwisowej, musimy zdać sobie
sprawę, że są układy i obwody elektryczne, których nie ma na schemacie.
Przykładem jest obwód immobilizera. W takim przypadku musimy wykazać się sprytem. Nieraz w schematach danego modelu samochodu jest napisane, że dany fragment instalacji nie jest publikowany, a w innym modelu samochodu tej samej firmy znajdziemy poszukiwany schemat bez trudu. Czasami, mając dokładne oryginalne schematy, musimy sięgnąć po popularny „podręcznik dla Kowalskiego”, bo może tam znajdziemy odpowiedź na nasze pytanie. Są też sytuacje takie, że sami musimy „dojść” do celu, czyli „biegając po kablach” znaleźć początek i koniec przewodów. Na przykład samochód nie widzi prawidłowego kluczyka.
Najprostszą formą naprawy instalacji elektrycznej jest wymiana uszkodzonego przewodu, wtyczki, czy złącza na taką samą część. Powinno się zachować nie tylko kolory przewodów, ale również wtyczek. Na schemacie są zaznaczone kolory wtyczek. Ze względu na bardzo dużą liczbę firm zajmujących się rozbiórką samochodów uszkodzonych, bez trudu możemy tanio kupić w bardzo dobrym stanie potrzebne elementy.Są także firmy specjalizujące się w sprzedaży części do instalacji elektrycznej, np. Würth
czy Berner. Problem powstaje jednak, jak musimy naprawić nieoryginalną instalację, czyli przewody poprowadzone przez niezbyt solidnego fachowca według jego własnej koncepcji. Wtedy bez dokładnego schematu nie sposób odtworzyć i poprowadzić przewody, tak jak przewidział producent samochodu. Mając nawet schematy elektryczne z dokumentacji serwisowej, musimy zdać sobie
sprawę, że są układy i obwody elektryczne, których nie ma na schemacie.
Przykładem jest obwód immobilizera. W takim przypadku musimy wykazać się sprytem. Nieraz w schematach danego modelu samochodu jest napisane, że dany fragment instalacji nie jest publikowany, a w innym modelu samochodu tej samej firmy znajdziemy poszukiwany schemat bez trudu. Czasami, mając dokładne oryginalne schematy, musimy sięgnąć po popularny „podręcznik dla Kowalskiego”, bo może tam znajdziemy odpowiedź na nasze pytanie. Są też sytuacje takie, że sami musimy „dojść” do celu, czyli „biegając po kablach” znaleźć początek i koniec przewodów. Na przykład samochód nie widzi prawidłowego kluczyka.
Sterownik silnika widzi błąd immobilizera. Odczytywany na skanerze komunikat o uszkodzeniu tego czytnika jest nieprawdziwy i pochopna wymiana na nowy nic nie da. Skaner widzi brak możliwości komunikacji z czytnikiem, dlatego daje komunikat o takiej usterce. Na końcu naszej pracy okaże się, że pordzewiała jest tylko masa samego czytnika. Sama zaś masa, zamiast być umieszczona przy kierownicy, znajduje
się przy lewym reflektorze, pod maską silnika. Popierwsze, sami musimy dojść do tego, że taki czytnik musi mieć przewód zasilający i masowy oraz przewody przesyłające sygnały. W celu utrudnienia znalezienia danych przewodów, celowo nie są
one prowadzone w najprostszy sposób, a wręcz odwrotnie - krążą po samochodzie. Naprawiając uszkodzoną instalację tego obwodu, już teraz nie musimy prowadzić przewodu ujemnego aż pod sam reflektor. Przecież i tak nie jest on zaznaczony
na „oficjalnych” schematach. Chociaż ładnie i elegancko byłoby odtworzyć to tak, jak przewidział producent samochodu.
Najtrudniej jest naprawić instalację elektryczną, która w sposób świadomy została przerobiona przez inną osobę. Może to być obwód alarmu, ale i nawet zwykła instalacja jest często zamieniona, przerabiana, używane są nieprawidłowe
przekroje przewodów elektrycznych. Z praktyki warsztatowej wynika, że do częstych przypadków
Sterownik Silnika widzi błąd immobilizera. Odczytywany na
skanerze komunikat o uszkodzeniu tego czytnika jest nieprawdziwy i pochopna wymiana na nowy nic nie da. Skaner widzi brak możliwości komunikacji z czytnikiem, dlatego daje komunikat o takiej usterce. Na końcu naszej pracy okaże się, że pordzewiała jest tylko masa samego czytnika. Sama zaś masa, zamiast być umieszczona przy kierownicy, znajduje
się przy lewym reflektorze, pod maską silnika. Popierwsze, sami musimy dojść do tego, że taki czytnik musi mieć przewód zasilający i masowy oraz przewody przesyłające sygnały. W celu utrudnienia znalezienia danych przewodów, celowo nie są
one prowadzone w najprostszy sposób, a wręcz odwrotnie - krążą po samochodzie. Naprawiając uszkodzoną instalację tego obwodu, już teraz nie musimy prowadzić przewodu ujemnego aż pod sam reflektor. Przecież i tak nie jest on zaznaczony
na „oficjalnych” schematach. Chociaż ładnie i elegancko byłoby odtworzyć to tak, jak przewidział producent samochodu.
Najtrudniej jest naprawić instalację elektryczną, która w sposób świadomy została przerobiona przez inną osobę. Może to być obwód alarmu, ale i nawet zwykła instalacja jest często zamieniona, przerabiana, używane są nieprawidłowe
przekroje przewodów elektrycznych. Z praktyki warsztatowej wynika, że do częstych przypadków